Bóg na świecie stworzył naprzód strach.
Stacjusz





Graham Masterton




2010-02-01 16:01:01 >> Stephen King (Richard Bachman) - CHUDSZY - recenzja


Wydawnictwo:AlbatrosProsz i S-ka
 ISBN:
83-7298-396-8
Liczba stron 300

Wujek Stefcio długo ukrywał się pod pseudonimem  Richard Bachman. Z tym też związana jest ciekawa sprawa, gdyż swoje alter ego traktował niemal, jak drugiego człowieka. Zadedykował mu nawet (przeciętną) książkę Mroczna połowa. Niejaki Steve Brown odkrył tajemnicę Kinga i publicznie (po uzgodnieniu tego z samym zainteresowanym) wyjawił tajemnicę. Inspiracją do poszukiwań było przeczytanie Chudszego, w którym to widocznie widać było styl pisarza. Chciałem przekonać się o tym na własnej skórze.

Billy Halleck jest dobrze prosperującym adwokatem, ma wspaniałą żonę, kochaną córkę. Jego życie to pasmo sukcesów. Żeby jednak nam – czytelnikom – się nie nudziło pojawia się kłopot. Billy potrącił staruszkę Cygankę. Szybko sprawę udaje się zatuszować dzięki jego znajomościom w policji i sądzie. O zdarzeniu nie zapomina cygański mentor. Jednym słowem rzuca na Billego klątwę.
Chudszy…

Mam wrażenie, że pewnego wieczoru Kingowi przy piwku wpadł do głowy pomysł: a napiszę książkę o chudnięciu. Nie wątpię w to, że „król horroru” jest profesjonalistą, ale Richard Bachman raczej tej cechy nie posiada. Da się to zauważyć zarówno w tej pozycji, jak i „Ostatnim bastionie Barta Dawesa”. Ikarowy lot szybko zamienił się w upadek, bo na tym pomyśle sens książki się kończy. Odział to w szatę rozważań o Cyganach i współczesnej cywilizacji niszczącej tradycję, dodał coś o relacjach w rodzinie, ale nie wyciągnął żadnych wniosków.

Znacie Kinga (mam nadzieję), jest gadułą jakich mało, ale takim przy którym ciężko się nudzić. Niestety w Chudszym nie miał za bardzo o czym rozprawiać i to niestety widać. Wciska na siłę niektóre zdarzenia, a  dialogi stają się nużące. Brakowało mi tu starego dobrego Kinga. Myślę, że o wiele lepiej wypadłaby realizacja tej ciekawej idei jako opowiadania. Podobnie, jak Bonnie Winter Mastertona, książka rozczarowuje małą ilością wątków.
Swoją drogą ciekawie jest porównać pozycję z Kamizelką Bolesława Prusa. To dwa zupełnie gatunki, ale zarys ogólny ten sam. Chudnięcie z powodu choroby. Na tym polu zwycięża Polak. Jego utwór jest arcydziełem pozytywistycznej nowelistyki.

Nie mogę polecić Chudszego. W ogóle nie lubię Richarda Bachmana, bo on właśnie przyćmiewa swoją pseudomroczną osobowością mistrza. Za dużo akcji, za mało wyjaśnień. Zakończenie też było zrobione na siłę. Dla koneserów.


Tagi: recenzja, książka, stephen king
skomentuj (5)




2010-01-31 20:45:33 >> Zwiastunki: Hisss


Bollywood mnie zaskakuje. Co prawda to dopiero zwiastun, ale wygląda nieźle. Przyznajcie.

Tagi: zwiastun
skomentuj (1)




2010-01-26 22:25:26 >> Zwiastunki: Kołysanka v2

O jeju! Czy wy widzicie to co ja? Jeżeli po pierwszym zwiastunie miałem jakieś nadzieje na dobrą czarną komedię, to teraz legły one w gruzach. Przecież to tak sztuczne i nieśmieszne, że aż strach. A może o to chodziło?


Tagi: zwiastun
skomentuj (0)




2010-01-24 21:13:18 >> Nadchodzi...

Łukasz Orbitowski "Nadchodzi".

Tytuł intrygujący, nazwisko autora robi swoje, a apetyt czytelników rośnie! Ja z pewnością odwiedzę księgarnię.


Tagi: książka, zwiastun
skomentuj (0)




2010-01-17 11:47:58 >> Dean Koontz - CIENISTE OGNIE - recenzja


Wydawnictwo:Prosz i S-ka
 ISBN:83-7337-993-2

Liczba stron: 544

Manipulacje genetyczne, dążenie do nieśmiertelności, genialny umysł. Powyższe zestawienie tworzy prawdziwą mieszankę wybuchową. Jeżeli dodać, że w słowa ubrał wszystko Dean Koontz eksplozja jest pewna.

Zaczyna się niewinnie, acz ciekawie, bo… od rozwodu. Eric Leben stara się zapanować nad swoim życiem, kiedy staje się ofiarą wypadku samochodowego. Co więcej ginie w nim. Następnego dnia, w niewyjaśnionych okolicznościach jego zwłoki znikają z kostnicy. W ten sposób zaczyna się morderczy pościg. Za owładniętym żądzą nieśmiertelności geniuszem udają się jego żona, para detektywów i nieobliczalny agent amerykańskiej agencji rządowej.
Powieść naszpikowana jest wieloma strzelaninami, ucieczkami, pościgami. Akcji znajdziemy tu więcej, niż w jakiejkolwiek innej książce autora. Niemniej jednak fabuła jest diabelnie prosta. Brakuje elementu zaskoczenia. Samą końcówkę, także przeczytałem z rozczarowaniem.

Niemniej jednak Koontza cechuje świetny warsztat pisarski. Nawet najprostszą historię umie oblec w klimatyczne odzienie. Kolejnym atutem książki są znakomicie zarysowani bohaterowie. Każda, nawet drugoplanowa, postać niesie ze sobą interesującą historię. Autorowi udało się także uniknąć frapujących dłużyzn, z którymi miewa czasami problemy.

Książka porusza wątki etyki biologicznej i eksperymentów na ludziach. Autor nie zapoznał się z materiałami dotyczącymi zagadnienia. Od strony genetyki nie ma tu krztyny prawdy. Co gorsza, autor nawet nie stara się przekonać czytelnika do swoich racji. Nawet u  laika (takiego jak ja) pojawia się uśmiech politowania.

Czy warto przeczytać? Należy na początku odpowiedzieć sobie na pytanie: czego się od książki oczekuje? Bo ta, oprócz wartkiej akcji, pościg i strzelanin, nie oferuje czytelnikowi zbyt wiele.


Tagi: recenzja, książka, dean koontz
skomentuj (1)




2010-01-16 17:36:26 >> Zwiastunki: Crazies



Remake Opętanych George'a A Romero. Premiera zapowiadana na 5 marca 2010. Czekamy z niecierpliwością.



Tagi: zwiastun, george romero
skomentuj (0)




2010-01-14 15:43:50 >> Zwiastunki: Horde

... a właściwie fragment. Kolejna masakra rodem z Francji!

Klip fajny, ale naoglądałem się ich tyle, że chyba mam prawo wyrobić sobie po nim opinię o filmie. A brzmi ona: badziewie...


Tagi: fragment
skomentuj (0)

 



>>cafemrok<<

cafemrok(at)wp.pl

ksiega gosci

2010
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń


Tagi


Strony strasznych ludzi:
Robert Cichowlas
Clive Barker
Stefan Darda
Dean Koontz
Stephen King
Graham Masterton

Straszne strony:
Horror story
Tchnienie Grozy
Zombie Zone
Danse Macabre
Horrormania
Grabarz Polski
Horror online
Arena horror



Cafe Mrok